W tym roku, już po raz piętnasty spotkaliśmy się przy wspólnej lekturze w ramach akcji Narodowego Czytania. Na początku września łączącym nas tekstem były "Dziady" Adama Mickiewicza.
W dawnych wierzeniach słowiańskich dziady to, określenie na dusze zmarłych przodków, a także słowo określające obrzędy, jakie towarzyszyły spotkaniom z duchami zmarłych. Był to czas, kiedy granica pomiędzy światem żywych i umarłych stawała się szczególnie cienka. Jesienne obrzędy zaduszne miały szczególny wymiar. Był to naturalny moment podsumowania minionego roku i wspominania tych, którzy odeszli.
Filia Podłęże 2 przygotowała urozmaiconą ofertę, skierowaną do każdego mieszkańca.
Odbyło się spotkanie z Panią Lucyną Żelechowską-Koziarz, która przybliżyła nam postać Adama Mickiewicza i jego twórczość. Licznie przybyli uczestnicy w skupieniu, ale i ze śmiechem wysłuchali o życiu naszego wieszcza. Pani Lucyna (w większości z pamięci) recytował utwory naszego poety.
 |
| zdjęcie własne |
Uczestnicy, mogli również w swoim egzemplarzy przybić pieczątkę pamiątkową.
 |
| zdjęcie własne |
W kulturze prasłowiańskiej słowo
dziad miało dwa podstawowe znaczenia. W pierwszym określało starego człowieka, przeważnie najstarszego z rodu, który zajmował honorowe miejsce w rodzinie. W drugim znaczeniu był nim duch przodka, duch opiekuńczy domu.
I właśnie na rodzinnych zajęciach artystycznych tworzyliśmy takie opiekuńcze duchy-dziady.
 |
| zdjęcie własne |
 |
| zdjęcie własne |
 |
| zdjęcie własne |
A tak prezentowały się nasze duchy-dziady:
 |
| zdjęcie własne |
Druga część warsztatów poświęcona była kraboszkom.
Niektórzy w czasie dziadów zakładali maski zwane kraboszkami. Maski te odstraszały złe duchy i demony.
 |
| zdjęcie własne |
 |
| zdjęcie własne |
 |
| zdjęcie własne |
 |
| zdjęcie własne |
Aby urozmaicić nasze kolejne zajęcia wybraliśmy się w plener. Podczas nordic walking odczytaliśmy fragmenty "Dziadów" w pięknych okolicznościach przyrody.